piątek, 27 stycznia 2012

i znowu zaległości...

...no właśnie....znowu zaległości! Ale ja już chyba tak po prostu mam, że jak sobie zrobię zbyt dużą przerwę, to potem coraz bardziej się nie mogę zebrać, żeby wrócić... Nie lubię nadrabiania zaległości, a tych nazbierało mi się trochę...
Więc żeby się za bardzo nad nimi nie rozczulać, kilka migawek z ostatnio powstałych wytworów:)

Notes na prywatne zapiski:

Królik - kopia tego, ale w mniejszym rozmiarze:


Kartka pełniąca jednocześnie funkcję opakowania na płytę CD:

Zaproszenia:


A to powstało z użyciem mojego nowego dziurkacza Quilling Doily:


I na koniec wytwór już nie mój, ale Mojego Ukochanego:) Spisał się na medal produkując taką oto kasetkę na tasiemki:

W końcu mam w nich porządek i już nie mają możliwości się poplątać:)

A zewnętrzna część skrzyneczki czeka na moją wizję artystyczną, żeby nie była taka smutna:)
Pozdrowienia z mojej mrrrrrroźnej Podbeskidzkiej Krainy!:)

4 komentarze:

Dorota pisze...

Piękne prace, faktycznie nazbierało się ich trochę :)
Skrzyneczka świetna i bardzo praktyczna!

Aśko pisze...

zajebista ta skrzynka:) tak samo jak czarna gumka na niecodzienniku;p

Kaja pisze...

a tam...czepiasz się:P taka była fabrycznie zamontowana:P

Klodin pisze...

Wow, no skrzynki pozazdrościć :D Świetna. A prace jak zwykle boskie ^^