Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tilda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tilda. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 września 2012

Pan Strażak:)

 Taki oto Pan Strażak ostatnio mi wyszedł:) 
Był nie lada wyzwaniem, ale misja została zakończona sukcesem!:) 




piątek, 27 stycznia 2012

i znowu zaległości...

...no właśnie....znowu zaległości! Ale ja już chyba tak po prostu mam, że jak sobie zrobię zbyt dużą przerwę, to potem coraz bardziej się nie mogę zebrać, żeby wrócić... Nie lubię nadrabiania zaległości, a tych nazbierało mi się trochę...
Więc żeby się za bardzo nad nimi nie rozczulać, kilka migawek z ostatnio powstałych wytworów:)

Notes na prywatne zapiski:

Królik - kopia tego, ale w mniejszym rozmiarze:


Kartka pełniąca jednocześnie funkcję opakowania na płytę CD:

Zaproszenia:


A to powstało z użyciem mojego nowego dziurkacza Quilling Doily:


I na koniec wytwór już nie mój, ale Mojego Ukochanego:) Spisał się na medal produkując taką oto kasetkę na tasiemki:

W końcu mam w nich porządek i już nie mają możliwości się poplątać:)

A zewnętrzna część skrzyneczki czeka na moją wizję artystyczną, żeby nie była taka smutna:)
Pozdrowienia z mojej mrrrrrroźnej Podbeskidzkiej Krainy!:)

środa, 29 czerwca 2011

Basia i Kasia:)

Wakacje w pełni i powinnam odpoczywać...a tu istne urwanie głowy. Cały czas za czymś biegam...a brakuje mi takiego czas żeby na spokojnie usiąść, pomyśleć....pomarzyć....
może przyszły tydzień okaże się spokojniejszy:)
Dziś pokazuję króliczki: Basię i Kasię, które w końcu doczekały się "chwalenia się" nimi przed światem:)
Basia:



i Kasia:



I jeszcze informacja o candy w Lemonade:


Wakacyjnie - z mojego galimatiasu pozdrawiam Was odwiedzających serdecznie:)

piątek, 3 czerwca 2011

Zaległości....

Postanowiłam sobie, że do wtorkowego egzaminu nie chwycę się za hendmejdowanie, więc dziś pokazuję zaległości, które powstały jakiś czas temu.
Na pierwszy rzut mój debiut sztalugowy inspirowany tą pracą Agnieszki.


A teraz imieninowa kartka z niespodzianką, nad którą trochę się głowiłam, bo nie miałam pomysłu jak ukryć w niej lamę/żyrafę (każdy niech sam stwierdzi cóż to za stwór:). W końcu wyszło tak:



A na koniec jeszcze króliczka Zuzia, siostra bliźniaczka Dyzia:



I to by było na tyle:)
Byle do wtorku!:)

czwartek, 28 kwietnia 2011

Państwo Królikowie:)

Trochę mi się zaległości nazbierało do pokazania, ale postaram się je nadrobić:)
Na początek tego odrabiania parka królików, które powędrowały w prezencie świątecznym dla dzieciaków.
Oto Teofil i Rózia:


I jeszcze każde z osobna:





Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających, chociaż nie jest ich wiele, ale za to wierni!:)
Mam nadzieję, że uda mi się tu teraz częściej zaglądać:)

poniedziałek, 21 marca 2011

Hipisowski królik na wiosnę:)

Dziś kolejny królik - tym razem wielkości "pośredniej".
Miał być po prostu śmieszny, kolorowy i pozytywny:) A wyszedł.....taki trochę hipisowski:D
W sam raz na Pierwszy Dzień Wiosny!:)



I jeszcze małe zbliżenia:)
Mordka:
I mój nowy stempel personalny z Lemonade:

Aśko! Możesz go nazwać!:)

środa, 2 marca 2011

Urodzinowa Olbrzymka

Dlaczego urodzinowa? Bo dostała ją w prezencie urodzinowym juniorka rodziny.
A dlaczego olbrzymka? Bo ma PONAD pół metra wzrostu:)
Została ochrzczona Martynką, więc Aśko musisz poczekać na jeszcze jednego królika, żeby go nazwać:)
Małe zbliżenia:
I znowu w całej swej okazałości:
I jak to zwykle na urodziny bywa - i kartki z tej okazji nie zabrakło:
I tak to jest....czas szybko leci...jeszcze niedawno nosiło się na rękach takie maleństwo, a tu już nasze Maleństwo 9 lat skończyło!:)Niech nam sto lat żyje!:)

sobota, 26 lutego 2011

Żółto - portkowa

Taka delikatna, w żółtych portkach:)
Króliczka Tosia:



Moja ulubienica, jak do tej pory:) Bo taka jasna, słoneczna i ciepła... mam nadzieję, że przywoła wiosnę!:)

piątek, 18 lutego 2011

Królikowo - faworkowo:)

Kolejne dwa króliki, prawie bliźniacze:)
Ale jakoś nie mam pomysłu na imiona dla nich....


Króliki ciągle się szyją, a moje ręce i maszyna nie nadążają z realizacją pomysłów:D

Dziś, w ramach przerwy usmażyłam górę faworków, jednak do zdjęcia uchowała się już tylko połowa:D


Przyznam się, że robiłam je po raz pierwszy...ale wyszły całkiem smaczne:)