piątek, 27 stycznia 2012

i znowu zaległości...

...no właśnie....znowu zaległości! Ale ja już chyba tak po prostu mam, że jak sobie zrobię zbyt dużą przerwę, to potem coraz bardziej się nie mogę zebrać, żeby wrócić... Nie lubię nadrabiania zaległości, a tych nazbierało mi się trochę...
Więc żeby się za bardzo nad nimi nie rozczulać, kilka migawek z ostatnio powstałych wytworów:)

Notes na prywatne zapiski:

Królik - kopia tego, ale w mniejszym rozmiarze:


Kartka pełniąca jednocześnie funkcję opakowania na płytę CD:

Zaproszenia:


A to powstało z użyciem mojego nowego dziurkacza Quilling Doily:


I na koniec wytwór już nie mój, ale Mojego Ukochanego:) Spisał się na medal produkując taką oto kasetkę na tasiemki:

W końcu mam w nich porządek i już nie mają możliwości się poplątać:)

A zewnętrzna część skrzyneczki czeka na moją wizję artystyczną, żeby nie była taka smutna:)
Pozdrowienia z mojej mrrrrrroźnej Podbeskidzkiej Krainy!:)

piątek, 16 grudnia 2011

anielsko:)

Do kolekcji z poprzedniego posta powstały zastępy aniołków:)

Czerwone:

W odcieniach bieli i kremu:

Niebieskie:

i złoto - złote:

A już wkrótce zrobi się tu u mnie pierniczkowo:)

czwartek, 8 grudnia 2011

Nadal świątecznie....

Trochę monotematycznie - ale w końcu Święta coraz bliżej, więc nie może być inaczej:)
Na początek kilka kartek:





I jeszcze kilka masosolnych cudaków, które wylądowały na kiermaszu świątecznym w przedszkolu:




Na koniec serduszka z filcu, wymyślone i zrobione ekspresowo:)

Niech już w końcu będą Święta....

poniedziałek, 21 listopada 2011

Świąteczne c.d.

Żeby nie robić sobie za dużych zaległości, dzisiaj kolejna partia
świątecznych wytworów.
Bardzo proste i szybkie w wykonaniu, bo w tym roku nie mam czasu na rozdrabnianie się:)

Pokazuję tylko kilka, choć powstało ich naprawdę dużo, ale różnią się tylko niewielkimi szczegółami.

Seria czerwona:





Seria niebieska:



I na koniec zielona:





Mam nadzieję, że ilość zdjęć nie była zbyt przytłaczająca:D

niedziela, 13 listopada 2011

Wróciłam:)

Tak, wróciłam po dłuuugiej ponad 3-miesięcznej nieobecności:)
Nie wiem, jak długo wytrwam i czy wogóle....bo ostatnimi czasy mam masę rzeczy na głowie,
ale najważniejsze, że powoli się z tym wszystkim ogarniam
i zaczynam znajdywać trochę czasu na tworzenie:)

Wracam tu pełna obaw, że i tak nikt tu nie zaglądnie (oprócz zawsze wiernej Aśko:),
bo wiem, że zaniedbałam się strasznie w zaglądaniu na Wasze blogi i mam ogrooomne zaległości...
Ale brakowało mi bardzo tego miejsca, więc jestem i już pokazuję pierwszą partię świąteczną:


Te piękne kształty kartek udało mi się uzyskać dzięki Aśko i jej przebajeranckiej maszynie:)









A w kolejce do sfotografowania czekają już kolejne kartki:)

czwartek, 4 sierpnia 2011

ramki

W przerwie urlopowej wpadam na chwilę żeby pokazać efekty współpracy z Aśko:)
Mile spędzony dzień zaowocował takimi oto ramkami, które zostaną wręczone dziadkom na weselu naszej koleżanki:






A już niedługo kolejne nasze wspólne potworki:)
Ale najpierw jedziemy się powakacjować nad naszym gorrrącym Bałtykiem:)

I jeszcze wiadomość z ostatniej chwili: