piątek, 14 września 2012

Anielskie candy

Za oknami szaro buro więc postanowiłam troszkę sobie osłodzić tę jesienną aurę i mam nadzieję sprawić radość także Wam:)
W związku z tym ogłaszam ANIELSKIE CANDY!:)


Aby wziąć w nim udział nie trzeba posiadać bloga, ale należy spełnić 2 warunki:
1. Zostawić komentarz pod tym postem, a w nim napisać jakie są Wasze sposoby na jesienne pochmurne i smutne dni.
2. Zamieścić informację o candy na swoim blogu (oczywiście te osoby, które go posiadają:).

Zapisy trwają do 30.09.2012, do północy. Losowanie odbędzie się 1 października:)
Wylosowane zostaną 2 osoby. Pierwsza z nich otrzyma dużego anioła z masy solnej w wybranym kolorze oraz lniane serduszko, a druga wybierze sobie małego aniołka.

Mam nadzieję, że znajdą się chętni do przygarnięcia tych anielskich słodkości:)

30 komentarzy:

Aśko pisze...

noooo nareszcie ;))))
jak wygram, to przekażę nagrodę dalej, bo i tak dostanę od Ciebie anioła na specjalne zamówienie :D :P

:*

Paula pisze...

Kiedy za oknem szaro i ponuro to..
1. najlepiej wybrać się na zakupy bo może nowy nabytek poprawi nam humor :D
2. zjeść coś pysznego, a może nawet wybrać się na deser? :)
3. a może po prostu posiedzieć w domu, przykryć się kocykiem, wypić dobrą herbatkę i włączyć ciekawy film ;)

Anioły przepiękne.. z chęcią je przygarnę! Pozdrawiam :)

Dotka pisze...

Dołączam do zabawy!
Mój sposób na jesienną chandrę to pączek z różą zapity ciepłym kakao mmmm pychaaa !!!
Pozdrawiam

Olciak pisze...

u mnie chyba na każdą chandrę najlepsza jest czekolada, czy to jesienną czy jakakolwiek inną, ale Anioł myślę, że jeszcze bardziej osłodziłby mi życie;) pozdrawiam::)

Marta pisze...

Wspaniałe Aniołki - marzenie! Bardzo chętnie powiesze takiego stróża w pokoju moich dziewczynek.
Ja jesienią uwielbiam zaszyc się pod kocem z kubkiem gorącej malinowej herbaty i dobrą ksiązką.

Julia Goleń pisze...

Zgłaszam się zadanie wykonane !
Śliczne aniołki

kolczyki-julki.blogspot.com

danutka pisze...

Nie ma nic lepszego, jak nożyczki, tony papieru i... święty spokój

wisienor pisze...

Najlepszy sposób na jesienne pochmurne dni to przepastny fotel, gruby koc, gorąca herbata z sokiem cynamonowym i książkowy horror ;-)
Anioły cudne, ustawiam się po jednego w kolejce;-)

Dwie lewe rączki pisze...

Ależ piękne aniołki! Strasznie ładnie wyglądałyby w mojej anielskiej kolekcji :) Ja mam dwa sposoby na jesienną pluchę: domowy - wielki kubek gorącego kakao i kartkowanie lub zewnętrzny - zbieranie liści i taniec z deszczu w kolorowych gumiakach :) Pozdrawiam

karolcia92478181 pisze...

Ja się zgłaszam.
Moim sposobem na jesienne pochmurne dni gorąca czekolada, oraz rysowanie pięknych i malowniczych krajobrazów jesiennych z zza okna. To zawsze poprawia mi nastrój.

etrala pisze...

Ale piękne !!
Kaja ale Ty masz talent !
sposób na szarą jesień 0 żólta energetyczna zupa krem z dynii z rozgrzewającym imbirem :)
a jak nie podziała to leć pobiegać, nawet w deszczu, to jest dopiero dawka energii :)
pozdrowienia :*

oliwkowe pasje pisze...

Ślicznotki! kolekcjonuję aniołki, więc chętnie się zgłaszam :) mam nadzieję że się los do mnie uśmiechnie :) banerek na moim blogu w zakładce z konkursami http://oliwkowepasje.blogspot.com/p/konkursy-wyzwania-i-zabawy.html

mój sposób na smutny, jesienny dzień? - dobra książka lub dobry film. Najlepiej komedia, bo to pozytywnie nastraja ;) Shrek, Madagaskar, Epoka Lodowcowa.. albo Kubuś Puchatek ;) wszystko, tylko żeby było wesołe! :)
Pozdrawiam!

ROMA pisze...

Na jesienna pluchę zdecydowanie preferuję wyjście do kina, w drugiej kolejności - dobrą książkę. Dobrze robią też ploteczki w babskim gronie.
Rozgoszczę się w kolejce i zapraszam również na moje candy: roma-dobrenaspleen.blogspot.com

Koraliki Beaty pisze...

ja jako maniak aniolkowy ustawiam sie grzecznie w kolejce.

Bożena pisze...

śliczne te janioły...co robić na złą pogodę? szeroko się uśmiechać :))
pozdrawiam

dudqa pisze...

Z wielką przyjemnością dołączam do zabawy, zapraszam również do siebie.
Co do sposobu na jesień to lubię owijać się w koc z kubkiem ciepłej herbatki i dobrą książką :)

szczęśliwy zakątek pisze...

Mój sposób na jesienna pogodę,gdy buro za oknem...gorąca czekolada,nożyczki, wstążki i...trochę wyobraźni:)

Aniołki przepiękne,miło by było gdyby zawitały pod mój dach:)

Aleksandra Żurek pisze...

Anielskie są te Anioły dlatego ustawiam się po nie w kolejkę.
A w szare i ponure dni lubię zrobić sobie kawkę, usiąść w fotelu pod lampą i z drutami w ręku milutko spędzać czas.

asiula pisze...

Przepiękne aniołki:))
Mój sposób...kubek ciepłej kawy,no i oczywiście kartkowanie.
Pozdrawiam.

milion oliwka pisze...

Zapisuję się. Piękne aniołeczki :-) No to czekan na losowanie...

http://milionioliwka.blog.interia.pl/

P.S. Zapraszam do mnie na candy

Ma_niusia pisze...

I ja się dopisuję!
Mój sposób na jesienne dni (które ogólnie lubię bo można zbierać kasztany albo tarzać się w suchych liściach albo brodzić w kałużach...) to herbatka z konfiturą z pigwy, robótka na drutach i koniecznie książka np. Małe Kobietki :-)
Ale ostatnio mój mały Synek ma inne pomysły na te dni: urządzamy w domu plażę :-) gorąca atmosfera, latynoskie rytmy, bikini, zabawki do piasku i sok ananasowy w szklance z palemką :-)

Polecam!
I zapraszam do mnie: http://domowakuchnia.blox.pl/html

Jankosie pisze...

Ja również się zgłaszam - aniołki są przepiękne :)
Nasz rodzinny sposób na jesienne dni, to - jeśli pada deszcz - zabawy w domu, głównie gry planszowe (chińczyk, misiowe puzzelki, karty, scrabble), a jeśli nie pada to spacery po parkach, zbieranie liści, kasztanów. Wieczory lubimy spędzać z dobrą książką i kubkiem dobrej herbaty - najlepiej grzaniec galicyjski :)

zapraszam do mnie: http://madziarka.blox.pl/html

Anna Kaczmar pisze...

Jesienna chandra? A co to takiego? Jesień to dary ogrodu, które trzeba zamnkąć w słoiczkach, jesień to kasztany i grzyby, które trzeba wyzbierać, jesień to wianki z liści, które trzeba upleść, jesień to długie wieczory, które trzeba spędzić w gronie najbliższych odkrywając tę radość wciąż na nowo. Pozdrawiam cieplutko ustawiając się grzecznie w kolejeczce po anielską piękność. Ania z http://zwiatremipodwiatr-ana.blogspot.com/

Dotk@ pisze...

Aniołki są cudne i wspaniale byłoby mieć takie stróża przy sobie :)

Mój sposób na jesienne smuteczki to gorąca herbatka w 0,5 l kubku, kasztankowa czekolada i mój ukochany obok mnie...aha, zapomniałabym...jeszcze szydełko :D

Pozdrawiam serdecznie :)

Artist pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Artist pisze...

Spełniam wymogi dodając jeszcze ten krótki tekścik:

Moje sposoby...
Ostatnimi czasu jeździłam na rowerze, skakałam na trampolinie, ogólnie cenię sobie ruch.
Lepiłam z modeliny, szyłam z filcu, robiłam filofunowe różności, podziwiam piękno krajobrazu pomorskiego województwa, staram się gotować.. i właśnie choruję.
Liczę, że aniołki pomogą mi wrócić do formy.
Pozdrawiam, właścicielka bloga:
http://modelinkaartist.blogspot.com/

Anonimowy pisze...

Zgłaszam się z wielką, wielką chęcią :)
Mój sposób to tradycyjnie koc, dobra książka, kominek i gorąca herbata malinowa z cytrynką :) lub wręcz przeciwnie 200 brzuszków i od razu się człowiek budzi do życia :)
Pozdrawiam serdecznie!
hiperbola@onet.pl

Anonimowy pisze...

Witaj:)
Bardzo fajne candy. Szkoda że nie mogę wziąć w nim udziału bo nie mam bloga :(
Za to chętnie podzielę się moim sposobem: jest to głównie zabawa z dzieciakami lub czytanie bajeczek :p
Pozdrawiam :)
Będę do Ciebie często zaglądać
Brisbis :)

atenkowo pisze...

Moim sposobem na jesienne długie wieczory są fajne komedie, kakao ,dzieciaki , pasiak i ramionko męża :)) Wtedy nawet najgorszy wieczór jest taki cudnie zwyczajny:)

Anonimowy pisze...

Moim sposobem jest kakałko . :D Kakałko jest ciepłe , wysłucha Cię . Poradzi Ci . Tylko trzeba znaleźć wspólny język . :DD
nutinka112@gmail.com