wtorek, 21 czerwca 2011

Stos podziękowań:)

Dziś już po wszystkim, więc mogę pokazać, co zajmowało mi czas w ubiegłym tygodniu.
Oto podziękowania dla nauczycieli na zakończenie roku szkolnego od gimnazjalistów, którzy kolejny etap edukacji mają już za sobą:)
Trochę roboty było przy tych podziękowaniach, bo w końcu 18 kartek w formacie A4 to nie byle co, ale najważniejsze, że wszyscy zadowoleni:)
Ostrzegam - ilość zdjęć jest ogromna:D
Na początek caaaaaały stooooos:


A tutaj jedno z podziękowań w całej swej okazałości:

Wszystkie były prawie identyczne - nieznacznie różniły się ułożeniem kwiatków:

W środku dla każdego z nauczycieli wklejone było zdjęcie oraz specjalna dedykacja:

Jedno z podziękowań miało nieco mniejszy format:



Dla pozostałych pracowników szkoły powstały kartki sztalugi, które robiłam pierwszy raz. Zawsze wydawały mi się przetrudne i za skomplikowane, a okazało się, że bardzo przyjemnie się je robi:

Ogromny buziak dla Aśko, która poświęciła się i wytrzymała ponad tydzień bez swojego dziurkacza brzegowego:*


Na zakończenie, dla tych wytrwałych, którzy dotrwali do końca posta krótki, ale jakże wymowny wiersz Leopolda Staffa, który znalazł się we wszystkich podziękowaniach:

Nie wierzyłem
Stojąc nad brzegiem rzeki,

która była szeroka i rwista,
że przejdę ten most,
spleciony z cienkiej, kruchej trzciny
powiązanej łykiem.
Szedłem lekko jak motyl
I ciężko jak słoń.
Szedłem pewnie jak tancerz
I chwiejnie jak ślepiec.
Nie wierzyłem, że przejdę ten most,
Nie wierzę, że przeszedłem


środa, 15 czerwca 2011

Galimatjas końcoworoczny

Na brak pracy w ostatnim czasie nie narzekam...
Ale po wszystkich zawirowaniach związanych z obroną licencjatu nadszedł czas na przyjemności czyli nareszcie mam czas żeby zająć się tym, co uwielbiam robić:)

Na początek zaproszenia gimnazjalistów na komers:

Miały być bardzo proste i delikatne.... a ten dziurkacz z motylem jest tak efektowny, że wiele dodatków nie potrzebuje.


I jeszcze tylko kartka "podziękowanie" na obrony licencjackie:

Nowe papiery, które przyszły do mnie z Lemonade są cudowne!!



Dzisiejszy dzień traktuję jako taki trochę "wycięty z życia", bo realizacja pewnego zamówienia pochłonęła mnie bez reszty, ale efekty będę mogła pokazać dopiero w przyszłym tygodniu:)

piątek, 3 czerwca 2011

Zaległości....

Postanowiłam sobie, że do wtorkowego egzaminu nie chwycę się za hendmejdowanie, więc dziś pokazuję zaległości, które powstały jakiś czas temu.
Na pierwszy rzut mój debiut sztalugowy inspirowany pracą Agnieszki.


A teraz imieninowa kartka z niespodzianką, nad którą trochę się głowiłam, bo nie miałam pomysłu jak ukryć w niej lamę/żyrafę (każdy niech sam stwierdzi cóż to za stwór:). W końcu wyszło tak:



A na koniec jeszcze króliczka Zuzia, siostra bliźniaczka Dyzia:



I to by było na tyle:)
Byle do wtorku!:)

czwartek, 26 maja 2011

Dzień Matki i candy u Czekoczyny oraz witamy Cię, Klodin:)

Taki dzisiaj był piękny dzień, że aż nie chciało się marnować go na siedzenie przed komputerem, więc dopiero teraz udało mi się tu dotrzeć, aby pokazać, jakie kartki przygotowałam na Dzień Matki. Wyszły dwie prawie identyczne:) I w końcu udało mi się zwinąć te kwiatki, które spędzały mi sen z powiek:D aż tu nagle, nieoczekiwanie wyszły takie, że można je wyciągnąć na światło dzienne:D





Przy okazji składam wszystkim MAMOM najlepsze życzenia z okazji ich święta, które wprawdzie już się kończy, ale jeszcze się liczy:)

A tak w ogóle to Czekoczyna organizuje cudowne candy!

I jeszcze jedna informacja na koniec: chciałabym z ogromną radością i ze łzami w oczach powitać w blogowym świecie Klaudię, która bardzo pilnie uczy się do egzaminu i w ramach tej nauki założyła sobie bloga!:) Tak trzymać, Klodin!:)

środa, 18 maja 2011

Komunijne c.d.

Tak jak zapowiadałam poprzednio - dzisiaj kartki komunijne. Bardzo proste i bez szaleństw bo robione dosłownie "za pięć dwunasta" czyli w nocy przed komunią siostry:)




niedziela, 15 maja 2011

Komunijne

Ja nadal pozostaję w klimatach komunijnych. Jakiś czas temu pokazywałam zaproszenia komunijne, a dzisiaj jeszcze jeden wzór zaproszeń, tyle że w większym formacie:



A na dokładkę jeszcze podziękowanie dla księdza za przygotowanie dzieciaków do Pierwszej Komunii Świętej:





Zostały mi jeszcze kartki komunijne, ale to już następnym razem:)

środa, 4 maja 2011

Ślubne

I kolejna porcja kartek ślubnych, które w ubiegłą sobotę znalazły swoich właścicieli:)
Pierwsza bardzo prosta i skromna, główną rolę zagrały stempelki z Lemonade:


I dwie kolejne, bardzo podobne kompozycyjnie:

Szkoda, że zdjęcie w pełni nie oddaje, jak piękny jest ten papier...

W tej ostatniej zastosowałam ten myk, co ostatnio czyli powycinałam poszczególne elementy stempla i ułożyłam w całość. Tak mi się to spodobało, że pewnie jeszcze nie raz wykorzystam w swoich kartkach:)



Pozdrawiam wszystkich zaglądających - jest mi bardzo miło, że o mnie pamiętacie:)